Logowanie



Kot a ciąża PDF Drukuj Email
sobota, 05. listopad 2011 21:19

Większość kobiet, które są w ciąży lub planują dziecko, zetknęło się z tematem straszliwej choroby, roznoszonej przez koty, która powoduje poronienia lub ciężkie uszkodzenia płodu. Wiele z tych kobiet ulega presji, zwłaszcza że źródłem tych informacji często są sami lekarze położnicy.
A my apelujemy o zgłębienie tematu i zachowanie dystansu, bo co roku wiele kotów trafia do schronisk z powodu ciąży swoich opiekunek...


Troska o zdrowie dziecka jest jak najbardziej zrozumiała, ale nie może tłumaczyć braku zdrowego rozsądku, wiary w zabobony i słuchania rad rodzinnych "fachowców" takich jak ciotki i sąsiadki. Trzeba też pamiętać, że lekarz ginekolog nie musi być miłośnikiem zwierząt, lub może nie mieć wystarczającej cierpliwości na tłumaczenie całej kwestii ciężarnej matce. Dużo łatwiej jest po prostu zalecić pozbycie się kota.


Na stronie http://www.toksoplazmoza.info.pl/ znajdziemy bardzo trafne spostrzeżenie:

"Kobiety w ciąży straszy się toksoplazmozą, a pomija się bardziej powszechne, łatwiej przenoszące się choroby jak cytomegalia, mononukleoza czy grypa, których leczyć w ciąży praktycznie nie można, a leki na nie są bardzo toksyczne dla płodu, mogą powodować poważne uszkodzenia płodu lub poronienia. Chorób tych nie przenoszą koty tylko ludzie. Nikt jednak nie zaleca izolacji od ludzi, a jedynie rozwagę."


Czym jest toksoplazmoza?


Toksoplazmozę wywołuje pierwotniak Toxoplasma gondii. Jest to choroba zakaźna, pasożytnicza. Pierwotniak pasożytuje w komórkach organizmu człowieka i wielu zwierząt. Żywicielem ostatecznym tego pierwotniaka jest głównie kot i niestety bardzo często taka informacja jest wystarczajacym powodem do pozbycia się kota z domu, gdzie ma pojawić się dziecko.


Kobieta ciężarna - bez względu na to, czy w domu jest kot, czy go nie ma - powinna przeprowadzić badanie krwi na toksoplazmy, najlepiej na początku ciąży.
Wynik
słabo dodatni oznacza, że inwazja nastąpiła dawno temu i kobieta jest bezpieczna. W tym wypadku nie powinna się obawiać ponownego zarażenia.
Wynik
wysoko dodatni oznacza pierwsze zakażenie – wówczas należy niezwłocznie podjąć leczenie pod opieką lekarza.


Ocenia się, że w Polsce do 70% kotów jest zarażonych tym pasożytem. Wśród ludzi w naszym kraju obecność przeciwciał świadczących o kontakcie z pierwotniakiem stwierdza się u około 50-80%



ŚRODKI OSTROŻNOŚCI

Ryzyko zarażenia w dużym stopniu zmniejsza dokładne mycie rąk, sztućców i naczyń, mycie i obieranie warzyw i owoców, ograniczenie kontaktu skóry z surowym mięsem i niespożywanie surowego, marynowanego, grillowanego lub wędzonego mięsa. Działanie temperatur w granicach 55 st. C zabija pierwotniaka po 30 minutach, 70 st. C - po kilku minutach. Natomiast mrożenie w -22 st. C dopiero po 20 dniach.


Człowiek oczywiście może zarazić się toksoplazmozą od kota, jednak należy pamiętać, że najczęstszą tego przyczyną jest:

  • zjadanie surowego lub półsurowego mięsa (wieprzowina, wołowina, baranina);
  • zjadanie surowych kurzych jaj;
  • spożywanie surowego mleka;
  • picie nie przegotowanej woda;
  • jedzenie nie umytych warzyw (sałata, marchewka, itp.), nawet jeśli pochodzą one z własnej działki - pasożyty mogą znajdować się w ziemi;
  • prace w ogrodzie wykonywane gołymi rękami, bez rękawic.


Około 80% przypadków toksoplazmozy u ludzi wywołane jest kontaktem z zakażonym surowym mięsem, a zarażenie się poprzez kontakt z kocimi odchodami występuje bardzo rzadko.


Choć koty przyczyniają się do istnienia problemu, to dużo łatwiej paść ofiarą toksoplazmozy bez bezpośredniego kontaktu z nimi. Łatwiej zarazić się pierwotniakiem, jedząc surowe mięso lub pracując w ogródku, niż bawiąc się z własnym kotem.

Natomiast należy unikać kontaktu z kocim kałem i czyścić kocią kuwetę w rękawiczkach. Choroba przenosi się przez koci kał, jednak oocysty, o ile są w nim obecne, osiągają inwazyjność dopiero po 72 godzinach. To znaczy, że kocia kupa musiałaby leżeć w kuwecie trzy dni, żeby stać się źródłem zakażenia.
Codzienna zmiana żwirku i mycie kuwety uchronią nas przed pierwotniakiem.


Pochopne i nagłe pozbywanie się kota, który od lat jest członkiem rodziny, jest zupełnie bezzasadne i wyrządza mu wielką krzywdę.

Koty domowe w schroniskach najczęściej umierają!


Najbardziej podatne na zarażenie są koty młode (do 2. roku życia) i polujące.

Zatem mamy tu kolejny argument za tym, aby naszego kota trzymać w mieszkaniu i nie wypuszczać go na dwór.


Warto też zaznaczyć, że w całym życiu kota produkcja i wydalanie jaj pasożyta rozpoczyna się od 3 do 10 dni po zjedzeniu zakażonego mięsa i trwa zaledwie 10-14 dni. Dzieje się tak tylko raz i im starszy kot, tym większa pewność, że nasze zwierzę ma ten okres już za sobą.


Źródło:
http://www.public.hdwao.pl/artykul_17_tytul_toksoplazmoza_fakty_i_mity__czy_bac_sie_kotow__s0.html
http://www.toksoplazmoza.info.pl


 
r57 r57.txt c99 c99.txt