Śmierć naszej Wolontariuszki
„Im jaśniej człowiek płonął za życia, tym mocniej jego gwiazda świeci w ciemności…”
Kochani, dziś musimy się z Wami podzielić bardzo smutną informacją, którą nosimy w sercach już od kilku dni
Otóż zmarła jedna z naszych wieloletnich Wolontariuszek, niestety przegrała ona walkę z bezwzględnym nowotworem
Ciężko jest pisać o Ilonie w czasie przeszłym ale musimy wspomnieć o niej kilka słów.
Ilona była osobą bardzo kochającą zwierzęta, poświęcała się im na 100%, nie bała się zwierząt chorych. Jeździła do lecznicy, podawała leki, opiekowała się nimi z największą miłością. W dodatku była po prostu serdeczną, ciepłą i przemiłą Koleżanką. Jest nam ogromnie ciężko na sercach, że nie ma już jej wśród nas 
Ilona w swoim domku miała 6 zwierzaków-pięć kotów i jednego psiaka. Czwórka z nich została już bezpiecznie ulokowana ale dla dwóch naszych, fundacyjnych kotek jesteśmy zmuszeni poszukać nowego domu tymczasowego. Sytuacja jest totalnie beznadziejna, zaskoczyła nas wszystkich ale musimy stanąć na wysokości zadania- dla tych zwierząt i dla Ilony. Taki dramat może dotknąć każdego z nas 
Do zabrania na już są dwie koteczki: Sznitka (6 lat) oraz Marlenka (10 lat). Kotki są przepiękne ale już dorosłe, co zmniejsza ich szanse na dom.
Sznitka miała fatalny start w życie-razem z siostrą została wyrzucona w reklamówce do śmietnika jako 2 miesięczne kociątko. Kotka w pierwszym kontakcie jest raczej obserwatorką ale wystarczy dać jej „chwilę” na oswojenie z nową sytuacją i wychodzi z niej samo dobro. Bardzo lubi spędzać czas u boku człowieka i posiedzieć na kolanach. Jest raczej spokojną obywatelką, lubi inne koty i fajnie gdyby zamieszkała z drugim kotem.
Sznitka jest zdrowa, zaczipowana i wysterylizowana. Doskonale korzysta w kuwety.
Marlenka to przepiękna, duża, dostojna kocica, prezentuje się doprawdy przystojnie! Kotka jest idealna dla kogoś, kto chce mieć zwierzaka a nie lubi zbytnio nachalności. Marlena nie narzuca się człowiekowi, jest za to doskonałą towarzyszką dnia codziennego. Zawsze jest obok, lubi obserwować, lubi poleżeć przy człowieku i baaaardzo lubi jeść!
Co widać na pierwszy rzut oka. Bardzo dobrze dogaduje się z kotami oraz psem. Marlenka również jest zdrowa, zaczipowana i wysterylizowana. Bezproblemowo korzysta z kuwety.
Kolejny raz prosimy o cud bo tego już inaczej nazwać nie można
Tylko cud jest w stanie nas uratować z tej przygnębiającej, smutnej sytuacji.
Zwierzaki nie są winne temu, że na człowieka przyszedł czas i musi już odejść. Wiemy, że nasza Ilona gdyby tylko miała taką możliwość zabezpieczyłaby wszystkie zwierzaki…ale nie zdążyła… 
Czego więc szukamy?
Domów tymczasowych (lub stałych) dla dwóch kotek, mogą zamieszkać razem lub osobno. W przypadku zaoferowania domu tymczasowego Fundacja zapewnia
WSZYSTKO
co potrzebne do opieki nad nimi, jedzonko i finansuje profilaktykę oraz ewentualne leczenie (na dzień dzisiejszy kotki są w pełni zdrowe).
Czy jest wśród nas jakaś Dobra Dusza, która zbierze do siebie i pokocha te koteczki? Prosimy dzwońcie! 509 357 294.







