Smutne początki roku.

Niestety, ale ten rok nie zaczął się dla nas, a zwłaszcza dla naszych podopiecznych szcześliwie. Musieliśmy się pożegnać z dwójką kotów: Rudusiem i Moną. Oba koty decyzją lekarzy weterynarii zostały poddanie eutanazji.
Ruduś od świąt pozostawał pod ciągłą opieką weterynaryjną z powodu postępującej niezborności ruchowej, oczopląsu, postępującego zaniku mięśni oraz wielomoczu. Mimo wprowadzonego leczenia jego stan się pogarszał. Nie pobierał pokarmu, więc był karmiony sondą, testami potwierdzono niedawno przechorowaną toksoplazmozę. Początkowo wprowadzone leczenie dało poprawę, jednak po pewnym czasie kociak całkowicie osłabł, wpadał w hipotermię, przestał reagować na leki. W stanie terminalnym zdecydowano o eutanazji. Na podstawie uzyskanych wyników (także sekcyjnych) lekarze podejrzewają, że toksoplazmozę powikłała suchą postać FIP. W toku jest badanie histopatologiczne nerek.
Mona natomiast cierpiała na przewlekłą niewydolność nerek, od września walczyliśmy o poprawę zdrowia i ustabilizowanie funkcji nerek, lecz niestety ostatnie wyniki wyraźnie wskazywały, że u niej narządy te utraciły swoje funkcjonowanie już całkowicie. Biorąc pod uwagę rokowania i stan w jakim się znajdowała, podjęto decyzję o oszczędzeniu jej cierpień.

Może Ci się również spodoba