Zgredek w nowym domu.

Pamiętacie Zgredka, który trafił do gabinetu w stanie skrajnego wycieńczenia z podejrzeniem parwowirozy? Został znaleziony przy ul. Tarnogórskiej w Gliwicach. Zgłosiliśmy jego znalezienie do okolicznych schronisk i fundacji, lecz nikt go nie szukał. Diagnostyka obaliła teorię chorób wirusowych. Zgredzio pod wpływem intensywnego leczenia, kroplówek i dogrzewania, zaczął szybko nabierać sił, przyczyną jego stanu najprawdopodobniej były zjedzone orzechy laskowe. Piesek ze strachem podchodził do wszelkich nowości, ale jak tylko zaufał, to od razu kochał pełnią życia.
Znalazł się dla niego domek tymczasowy (serdeczene podziękowania dla Wiktorii i jej chłopaka) i Zgredzio został przechrzczony na Timona.
A w ten piątek pojechał do nowego domu 🙂 Co prawda bez ekscesów, bo w pewnym momencie zareagował paniką i wywinął się zarówno z szelek jak i smyczy i postanowił dać nogę. Parogodzinne próby złapania go spełzy na niczym, dopóki nie ściągnęliśmy na miejsce Wiktorii, która na Timonka zadziałała jak miód na misia (kolejna dawka wdzięczności, że pomogłaś nam tego wieczoru!)
I mimo tej pierwotnej paniki, wystarczyło parędziesiąt godzin w nowym domu, by zobaczyć taki relaks jak na zdjęciach 🙂
Nowi opiekunowie nie tylko pomogli nam go tego feralnego wieczoru łapać, ale co ważniejsze nie zrezygnowali z adopcji tylko dostarczyli Timonkowi potrzebny mu czas na oswojenie się w nowej sytuacji, by mógł pokazać coś więcej niż przerażanie pełnią psa! Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba